Odkąd piszę artykuły presell siłą rzeczy zainteresowałam się Google i ogólnie mechanizmami działania wyszukiwarek a raczej tym jakie mają przełożenie na to, co faktycznie pojawia się po wpisaniu konkretnego zapytania w Google. I tak w wyniku paru eksperymentów okazało się, że przy kilkukrotnym zapytaniu, tego samego dnia, o frazę pisanie tekstów każdorazowo uzyskiwałam inne wyniki. Fakt, gdybym była pozycjonerem z zawodu wiedziałabym, że jest to możliwe.
A dlaczego?
Google korzysta z różnych serwerów i ma różne tzw. data center. W zależności od aktualnego obciążenia sieci i wyszukiwarek otrzymujemy dane z różnych maszyn - a te, co oczywiste, różnią się między sobą. Nie są to duże rozbieżności - jedno, dwa miejsca, ale jednak znaczące w walce o pozycje i w marketingu internetowym.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz