Klient zadał mi dziś pytanie w jakich katalogach umieszczam wpisy z odnośnikami do pozycjonowanych stron, pytanie ze szczególnym naciskiem na to, czy katalogi nie są przypadkiem zbanowane albo zasypane spamem.
Odpowiedziałam, zgodnie z prawdą, że korzystam jedynie z tych sprawdzonych, wpisom raczej nic nie grozi, nie będą skopiowane a katalogowanie na stronach z banem byłoby bezsensowną stratą czasu i pieniędzy.
Co na to klient? Że żaden z wcześniej pytanych tzw. pozycjonerów na pytanie to w ogóle nie odpowiedział.
Udzielanie odpowiedzi na pytania klientów - to się chyba nazywa .... marketing :-).
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz